piątek, 15 kwietnia 2011

Amatorzy z Federacji

Polskim pokerzystom organizacje pokerowe są tak samo potrzebne jak Kaczyński polityce- takie zdanie usłyszałem od jednego znajomego. Trochę w tym racji, szczególnie jeśli spojrzymy jak jedna z nich robi z nas głupków.


Poker to sport!

Czy to się komuś podoba, czy nie, tak właśnie jest. Wiem, że na całym świecie, tylko nie u nas, ale dobre i to. Gdy jakiś czas temu w życie weszła ustawa hazardowa, polskich pokerzystów trafił szlag. I słusznie. Zaliczenie przez polski parlament pokera do grona hazardu jest nawet większą niedorzecznością, niż twierdzenie, że Rosjanie wywołali w Smoleńsku sztuczną mgłę i doprowadzili do wypadku. Poniżej dwa argumenty zwolenników zakazu gry w pokera, jak i moja odpowiedź na nie.