sobota, 7 maja 2011

Słabsza płeć w pokerze? Część II: Jennifer Harmann

Jennifer Harman to kolejny przykład na to, że w pokerze liczą się przede wszystkim umiejętności, a nie płeć. Chociaż akurat Jennifer ma nieco odmienne zdanie na ten temat: "Myślę, że fakt, iż jestem kobietą, działa na moją korzyść. Ogólnie większość mężczyzn uważa, że kobiety nie potrafią grać (…). Blefują w przekonaniu, iż jestem potulną małą dziewczynką i dam się łatwo oszukać, a tylko oddają mi efekcie więcej pieniędzy ." Panowie, co Wy na to?




Harman pierwszy raz zetknęła się z pokerem w wieku 8 lat. Już 4 lata później grywała w domowych turniejach, organizowanych przez jej ojca. Nie była traktowana zbyt poważnie przez resztę graczy. W efekcie dawało jej to pewną przewagę, co zresztą chętnie wykorzystywała .
Gdy, będąc dorosła postanowiła, że poker stanie się jej głównym źródłem utrzymania, stanęła przed dylematem. Poker czy wydziedziczenie (tym zagroził jej ojciec, w obawie o stan finansów córki)? Była tylko jedna, słuszna decyzja. Oczywiście, poker. Jak się okazało po pewnym czasie, obawy ojca nie były nieuzasadnione. Jennifer, w wyniku słabszego okresu gry zbankrutowała. Udało się jej jednak pożyczyć 50 000$, dzięki czemu szybko odbudowała swój bankroll i spłaciła dług w 4 miesiące. Od tego czasu jest coraz lepiej. Ona również może pochwalić się zdobyciem bransoletki WSOP. Dokonała tego jednak dwukrotnie, co czyni ją najlepszą pokerzystką pod tym względem. Pierwsza wygrana miała miejsce w 2000 r. w $5,000 No-Limit Deuce-to-Seven Single-Draw (wygrana 146250 $), a druga w 2002 roku w turnieju $5,000 Limit Hold'em (wygrana 212440$). Jej najwyższa wygrana to 9 milionów dolarów, w jeden wieczór, a największy pojedynczy pot wyniósł 1,7 miliona!
O wysokie umiejętnościach Jennifer Harmann możecie przekonać się sami, czytając biblię pokerzystów ,,Super System 2”, w której jeden z rozdziałów napisała właśnie Amerykanka. Do współpracy zaprosił ją sam Doyle Brunson.
Jeśli natomiast o jej sukcesy dydaktyczne, to udało mi się znaleźć informację, która mówi o tym, że gry w pokera uczy swojego męża. Na poczatek dobre i to.

Jak widzicie poker to gra dla każdego. Nie ma znaczenia płeć. Liczą się przede wszystkim umiejętności, a nie szczęście. A więc, Panie, zasiadajcie do pokerowych stolików.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz