Obaj pokerzyści byli bardzo znanymi członkami PPA i zapewne mieli spory wpływ na działalność tej organizacji. A wiadomo, że znani ludzie to większa siła przebicia. Czy PPA może teraz stracić impet w swoich działaniach? Według mnie, nie. A to za sprawą jej dyrektora wykonawczego, Johna Pappasa. Jakiś czas temu, został on wybrany jedną z najbardziej wpływowych osób w środowisku pokerowym. Bluff Europe Mgazine umieścił go na wysokim, 11. miejscu. Poznajmy bliżej jego osobę.
John Pappas w polityce amerykańskiej jest obecny już od nieco ponad 13 lat. Jego przygoda z polityką rozpoczęła się tuż po studiach. Wtedy właśnie został współpracownikiem kongresmana Johna Shadegg'a z Arizony. Zajmował się między innymi zagadnieniami e-commerce oraz bezpieczeństwa wewnętrznego. Pełnił także rolę szefa działu prasowego kongresmana, a także był jego rzecznikiem prasowym.
W biurze w Arizonie oraz w Waszyngtonie odpowiadał też za strategię medialną. W swojej bogatej historii politycznej ma również udział w kilku kampaniach politycznych, zarówno tych do Kongresu, jak i stanowych.
Poza polityką, Pan Pappas pracował także w firmie konsultingowo-PR-owej Dittus Communications. Zajmował stanowisko konsultanta do spraw publicznych. Warto dodać, że podczas swojej 4-letniej pracy dla tej waszyngtońskiej firmy, Pappas doradzał kilkudziesięciu największym firmom z listy Fortune 500, a także licznym organizacjom społecznym i stowarzyszeniom.
W PPA Pappas pełni rolę Dyrektora Wykonawczego. Odpowiada za zarządzanie operacyjne Poker Player Alliance oraz inicjatywy podejmowane przez nich. Zajmuje się także szeroko rozumianą komunikacją z członkami stowarzyszenia.
Jako znawca sytuacji pokera on-line w USA, John Pappas jest regularnym gościem w największych stacjach telewizyjnych (np. CNN, Fox News, CNBC). Reprezentuje PPA i amerykańskie środowisko pokerowe w najważniejszych pokerowych debatach. Czy dodać coś jeszcze? Może to, że w polskim środowisku pokerowym brakuje takie właśnie osoby. Inteligentnej, z doświadczeniem politycznym, medialną siła przebicia oraz kontaktami. Dopóki u nas nie pojawi się ktoś taki, raczej nie zmienimy prawa pokerowego w Polsce. No chyba, że wyręczy na Komisja Europejska. Osobiście mam nadzieję, że nie. Liczę, że to my, jako pokerzyści w końcu sami się zorganizujemy i pokażemy, że nie można nas ignorować. W końcu jesteśmy bardzo dużą grupą wyborczą. Ja postanowiłem, że w najbliższych wyborach oddam nieważny głos. To będzie mój sprzeciw wobec głupiej polityki rządu i polityków PO, na których zagłosowałem 4 lata temu. Niestety nie tak wyobrażałem sobie liberalne (pod względem szeroko rozumianej gospodarki) państwo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz