czwartek, 9 czerwca 2011

Niesamowity Geffrey Klein wygrywa Event #10: No-Limit Hold'em / Six Handed.

Dzisiejszy wpis będzie w jakimś sensie wyjątkowy, ponieważ na portalu PokerTexas.pl pojawiła się moja I w życiu relacja z World Series of Poker. Mam nadzieję, że będą następne.

O 12:30  naszego czasu zakończył się Event #10: No-Limit Hold'em / Six Handed. Zwycięzcą okazał się Geffrey Klein, który w HU pokonał Eddie'go Blumenthala.

Event#10 cieszył się sporym zainteresowaniem uczestników tegorocznej edycji World Series of Poker. Wpisowe w wysokości $1500 skłoniło do gry 1920 zawodników, dzięki czemu pula wyniosła całkiem przyjemne $2,592,000. Płatnych było 180 miejsc. Najmniejsza wygrana to $2,954, zwycięzca zgarnął $544,388, a jego rywal w HU $334,756.


Gra rozpoczęła się 6. czerwca, dokładnie o 12:08 czasu lokalnego. Przy stolikach pojawiło się sporo znanych pokerzystów, wśród nich między innymi Jerry Yang, Greg Raymer, Jennifer Tilly, Antonio Esfandiari, Vanessa Selbst, Tom Dwan oraz Liv Boeree.


Już po niecałych 30 minutach z gra pożegnał się ubiegłoroczny zwycięzca tego Eventu, 23-latek Carter Phillips (za zwycięstwo zgarnął wtedy $482,774).
Na koniec pierwszego dnia rozgrywek liderem był Anthony Spinella, którego stack wynosił 223,000 żetonów. Drugi w klasyfikacji, Ryan Welch zgromadził 156,300. Podium uzupełniał Elliott Zaydman ze 119,300 żetonów.

Do drugiego dnia przystąpiło 188 graczy, co oznaczało, że do miejsc płatnych pozostało nam 8 eliminacji. Wśród tych, którzy odpadli mieliśmy między innymi takich graczy jak Angel Guillen, Liv Boeree, Vanessa Selbst, David Williams, Lex Veldhuis and Richard Toth – wszyscy to członkowie Team PokerStars Pro.

W trzecim, ostatnim dniu zagrało 15 zawodników. Jako lider do stolika siadał Jeffrey Papola, który miał przed sobą 1,088,000 żetonów, drugi w klasyfikacji Alexander Wice zgromadził niewiele mniej, bo 1,013,000. Na przeciwnym biegunie uplasował się Michael Hauptman (139,000). Jak się później okazało, Hauptman nie zdołał poprawić swojego miejsca i zakończył udział w turnieju na 15. miejscu, z nagrodą $19,802.

Na 3. miejscu swój występ zakończył Jeffrey Papola, lider po drugim dniu zmagań. Do jego eliminacji przyczynił się Blumenthal. Flop to Kd 9h 4d. Po serii przebić, gracze odsłaniają swoje karty na flopie. Blumenthal odsłania Ad 3d, a Papola Kc Qs. Na turn spada 9s. Wtedy Blumenthal wypowiada słowa ,,"Come on Eddie baby, diamond one time!" i na riverze pojawia się 5s, która daje zwycięstwo Blumenthala.

Heads-Up przebiegał ciekawie. Liderem, i to zdecydowanym był Eddie Blumenthal ze stackiem 7,850,000. Jego rywal Geffrey Klein miał przed sobą tylko 775,000. Zapowiadało to szybką rozgrywkę. Ale okazało się, że Klein nie zamierza tanio sprzedać skóry. Już po kilku minutach wskoczył na 1,3 miliona.

Finałowe rozdanie wyglądało następująco: Eddie Blumenthal z buttona zagrywa za 250,000, a Klein nie czeka długo i jeszcze przed flopem dochodzi do all-in'ów.
Blumenthal pokazuje 7s 7d, Klein Ad Ks. Flop: 8d 5d 5h. Turn: Kd. Na river spada Qd, co daje zwycięstwo Kleinowi, dzięki wyższemu kolorowi.
Warto przypomnieć, że Klein zaczynał pojedynek mając niewiele ponad 10 razy mniej żetonów niż jego rywal. Jednak dzięki swojej dobrej grze odrobił straty i zdobył bransoletkę WSOP 2011. Niesamowity wyczyn.

Swoją przegraną Blumenthal skwitował krótko: ,,"How can he beat me in that many all-ins, Jesus Christ!", po czym zdenerwowany wybiegł z Amazon Room, gdzie rozgrywano turniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz